piątek, 30 lipca 2010

Nie chce łatwo, nie za sto lat...


Myslovitz

Chciałbym umrzeć z miłości

Świat wypadł mi z moich rąk
Jakoś tak nie jest mi nawet żal

Czy ty wiesz jak chciałbyś żyć, bo ja też
Chyba tak chciałem przez cały czas, lecz

Jeśli muszę i wybrać będę mógł jak odejść
To przecież dobrze, dobrze o tym wiem
Chciałbym umrzeć przy tobie

Wieje wiatr, pachnie wiosną i wiem
Że ty łatwo tak zgodziłaś na to się i

Jeśli muszę i wybrać będę mógł jak odejść
To przecież dobrze, dobrze o tym wiem
Chciałbym umrzeć przy tobie

Jeśli kiedyś wybrać będę mógł jak to zrobić
To przecież dobrze, dobrze o tym wiem
Chciałbym umrzeć z miłości



Nie na krześle, nie we śnie
Nie w spokoju i nie w dzień
Nie chcę łatwo, nie za sto lat
Chciałbym umrzeć z miłości

Nie bez bólu i nie w domu
Nie chcę szybko i nie chcę młodo
Nie szczęśliwie i wśród bliskich
Chciałbym umrzeć z miłości




czwartek, 29 lipca 2010

OKNO OSTRZEŻENIOWE! UWAGA!

Jeśli jesteś tzw. normalnym facetem
lub tzw. normalną dziewczyną,
jeśli nie dzielisz włosa na czworo
i nie stawiasz sobie stu pytań dziennie,
jeśli nie masz cienkiej skóry,
jeśli wolisz brzdąkanie zamiast muzyki,
zadowolenie zamiast dzikiej radości,
flirt zamiast zwariowanej miłości,
pieniądze zamiast duszy-

to

nie czytaj tego bloga,
nie oglądaj tego bloga,
nawet do niego nie zaglądaj,
takich blogów się dzisiaj nie pisze,
takich blogów się dzisiaj nie czyta.

Kup sobie lepiej hamburgera
i podwójne frytki
i zjedz to wszystko, gapiąc się
w telewizor.




środa, 28 lipca 2010

'Nowy' początek po raz drugi...?

Dwa blogi jednego dnia to nie za dużo...?


Dwa bieguny emocji. Dwa tygodnie.

Za wiele?



Nobody's know.



out.