Dzisiejszej nocy komary oszalały na punkcie mojej krwi.
Chciałem umrzeć, a nie udało się nawet zasnąć.
Moja krew oszalała na twoim punkcie.
Czy bezsenność też można swolimować w sztukę?
Wstałem i nie wiem, co mógłbym zrobić.
Chyba tylko herbatę.
Jutro czeka mnie ryzykowna przygoda,
Będę musiał uciekać, powinienem odpocząć.
Mój wzrok błąka się po stole
i zatrzymuje się bezradnie
w niepewnym porcie twojej twarzy.
Chcę cię całować, chcę jeść twoje włosy,
chcę mieszkać w twych nozdrzach,
Ten list jest listem gończym, chcę cię mieć żywą,
lub wcale (...).
Jacek Podsiadło "List do Pani Malibu"